~Oczami Vicky~
Wszyscy bez wyjątków wczoraj pili, więc musieliśmy pomieścić się spać. Louis z El, Lex z Ricckim, Ja z Sophie i Charlotte, Greg, Jay i Holly w salonie, Zayn z Perrie, Liam z Andym, Niall z Alie j Joshem, no i Hazza a Edem! Haha Nie wiem jak my się pomieściliśmy po pare osób w jednym łóżku?? Rano nie obyło się bez kaca!! Zrobiłam z Niallem śniadanie dla wszystkich. Trudno nam było się pomieścić w tyle osób, ale cóż!
-Dobra my jedziemy! - Sophie zaczęła się żegnać, a reszta moich znajomych i Lex poszła w jej ślady. Machałam im z Lex, aż ich samochód nie zniknął za zakrętem. Pożegnaliśmy reszte gości i usiedliśmy wygodnie w salonie.
- No, a my co robimy?- Lou rozejrzał się po nas, oczekując odpowiedzi.
-Ja i V jedziemy na zakupu! - odezwał się Liam.
-Zostaje w domu - odezwała się Lexie.
- To my jedziemy paintball!!- wydarł się Zayn. siedzieliśmy jeszcze chwile i rozeszliśmy się do pokoi, trochę się ogarnąć. Przebrałam się i byłam gotowa, akurat do pokoju wszedł Liam.
-Gotowa!?- rzucił, na co pokiwałam głową i ruszyłam z nim na dół.
-Ty prowadzisz czy ja??- zapytałam, kiedy wyszliśmy z domu.
- Hahah ja! - zaśmiał się i wsiadł do auta. Dołączyłam do niego i ruszyliśmy. Pojechaliśmy do najlepszego centrum handlowego w Londynie. Szło dobrze, ale jakaś grupka dziewczyn rozpoznała Liama, więc nie miał wyjścia i musiał podpisać trochę autografów.
~Oczami Lexie~
-Bawcie się dobrze!- wydarłam się do chłopców, którzy właśnie wychodzili. Nawet się do nich nie odwróciłam, bo byłam zajęta TV. Po jakieś godzinie usłyszałam kroki na schodach, trochę się wystraszyłam, bo nikogo prócz mnie miało nie być w domu! No, ale postanowiłam sie odwrócić. Harry!
-A ty co tu robisz? Nie pojechałeś?- spojrzałam na niego badawczo.
-Nie chciało mi się! - usiadł obok mnie na kanapie.- Co chcesz robić?- zapytał po chwili ciszy.
-Zostańmy w domu! -westchnęłam -nie chce mi się nic!
-OK- znalazł jakiś film, który zaczęliśmy oglądać.Nawet wciągałam się w ten film. Mało rozumiałam, bo nie oglądaliśmy od początku.- nudze się!!- wydarł sie Hazza i zgasił telewizor.
-No to co chcesz robić?- zapytałam spokojnie na niego zerkając.
-Hmm zróbmy coś do żarcia- zwlekłam się z kanapy i ruszyłam do kuchni. Zaczęliśmy robić domową pizze! Dobrze nawet nam szło. Harry zaczął się popisywać i podrzucał ciasto do góry.
-Jestem najlepszy!-zaczął udawać włoski akcent, ale szczerze mu nie szło.-Bella! Patrz jestem mistrzem włoskiej kuchni!- w tym momencie całe ciasto wylądowało na moich włosach.-ups..- wymamrotał. Złapałam co miałam pod ręką, a był to sos i wylałam na jego śliczne loczki.
-Masz za swoje! - zaczęła się wojna! Rzucaliśmy czym popadnie. Byłam cała brudna, w sosie, cieście i nie wiadomo jeszcze czym.-Dość!!- wydarłam się!Zaczęliśmy sprzątać, podzieliliśmy sie kto co robi. Myłam podłogę i wpadłam na Hazze.- o sorry- odskoczyłam, a on się przysunął. Odgarnął moje włosy, a ja zaczęłam tonąć w jego oczach. Nie mogłam wgl tego kontrolować. Musnął delikatnie moje usta, a po chwili nachalnie się w wpił. Odwzajemniła pocałunek, ale chwile później go odepchnęłam.
-Harry nie rób czegoś, czego będziesz żałował!Proszę - westchnęłam. Już miał mi odpowiedzieć, ale do domu wrócili chłopcy.
-JESTEŚMY- wydarli się. Szybko pobiegłam na pokoju się umyć. Nadal do mnie nie docierało co właśnie się stał...
~Oczami Vicky~
Kupiłam sobie śliczną sukienkę, Liam'owi wybraliśmy ładną koszule. Chodziliśmy jeszcze po sklepach, bo musiałam kupić buty, torebkę i dodatki.
-Tam się fajna kawiarnia, może pójdziemy na kawę?- zapytał Liam, kiedy poinformowałam go, że ma już wszystko.
-Dobry pomysł.- zgodziłam się i ruszyliśmy na ciastko i kawe. Złożyliśmy zamówienie i zaczęliśmy rozmowę. Ciekawie nam się gadało! Zauważyłam, że Liam przygląda mi się bardzo uważnie!
-Co się tak patrzysz?- zapytałam.
-Bo jesteś ładna!- uśmiechnął się.
-Przestań!- zarumieniłam się.
-Nie mogę- zaprzeczył.
-Dlaczego?
-Bo jesteś za ładna, żebym przestał!- poczułam dziwne uczucie. Nie wiedziałam co powiedzieć. Na szczęście znów podeszły jakieś fanki, prosząc Liam o zdj.
~Oczami Harrego~
Już po 20.00 ,a V i Liama nadal nie ma. Lex dalej siedzi w pokoju, godzinę temu zeszła zjeść do i wróciła do siebie.
-Co jest Harry? -Zayn zaczął mi sie przyglądać.
-Nie nic- wstałem i ruszyłem do Lex.
-Proszę- usłyszałem jej cichy głos, kiedy zapukałem
-Amm no słuchaj- podrapałem sie po głowie.
-Nie Harry! Nie chce mi się słuchać- spojrzała na mnie niewinnym wzrokiem .
-Ale ja muszę Ci coś powiedzieć! - nalegałem i podeszłem bliżej.- Lexie uznajmy ten pocałunek za impuls, stało się i nie odstanie.- westchnąłem.
-Dobrze Harry- spojrzała na mnie- może tak być.- uśmiechnęła się. Usłyszeliśmy, że V i Liam juz wrócili, więc zeszliśmy na dół do reszty. Nawet po rozmowie z Lex nie mogłem zrozumieć czemu ją pocałowałem?! Ale jeśli ona uznał, że już wszystko ok to nie ma nad czym rozmyślać.
-Co tak długo?- zwróciłem się do Vicky.
-Trochę nam się zeszło, a po za tym fanki- siostra przewróciła oczami.
-Dopiero 20.27 - Malik spojrzał na zegarek- co robimy?
-Posiedzimy w domu -zaproponował Niall - i zjedzmy cos- wydarł się. Liam i V poszli coś ugotować, a my zostaliśmy w salonie.
-Pograjmy w cos!- Lou włączył konsole.
~Oczami Liama~
- hahah Louis nie rozpaczaj - śmieliśmy się tak, że sąsiedzi nas chyba słyszeli.
-Jak mogłem przegrać z Niallem i Lexie??-udawał płacz- przecież to baby!
-Ej!- Horan uderzył go w głowe.- zjedliśmy kolacje i rozeszliśmy się do pokoi. Leżałem w łóżku i nie mogłem usnąć. Złapałem za telefon i zobaczyłem 0.05.
,,Śpisz? Bo ja nie moge ;c''
Napisałem sms' do Vicky. I po chwili dostałem odpowiedz.
V- Nie! Ciesz się na jutro ;D
Liam- Ja też! ;D Pamiętaj o 8.00 wyruszamy!
V- Tak wiem, bo o 19 ceremonia. Dobra dobranoc ;*
Liam- ;D Dobranoc ;**
Odłożyłem telefon i nastawiłem budzik na jutro. Miałem fajny sen, ale przerwał mi go dźwięk budzika. Szybko go wyłączyłem i napisałem do Vicky.
,,Wstałaś??o 8 przy moim samochodzie ;* ''
V- Bede!;* Jestem już prawie gotowa!''
Ogarnąłem się szybko i wziąłem walizki. Skierowałem się przed dom V już czekała. Przywitałem się i zapakowałem bagaże.
-Długa droga przed nami! - uśmiechnęła się.- ale za to w dobrym towarzystwie...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Przepraszam za błędy i dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem! Chciałabym zobaczyć pod tym rozdziałem 4 kom. mogę prosić? ;D Nie wiem, kiedy następny wszystko zależy od was! <3
Fantastyczny blog! szkoda że mało osób komentuje ;( bardzo mi się podoba wasza historyjka C;
OdpowiedzUsuńsuper fabuła ! ;>
OdpowiedzUsuńpodoba mi się bardzo i czekam nn
Siemka <3 chciałabym Cię zaprosić na mojego nowego bloga , gdzie pojawił się już prolog :> http://trrembles.blogspot.com/2013/01/prologue.html , przepraszam za spam :c
OdpowiedzUsuń