piątek, 11 stycznia 2013

Rozdział 7 'Bo jesteś ładna!'

~Oczami Vicky~
Wszyscy bez wyjątków wczoraj pili, więc musieliśmy pomieścić się spać. Louis z El, Lex z Ricckim, Ja z Sophie i Charlotte, Greg, Jay i  Holly w salonie, Zayn z Perrie, Liam z Andym, Niall z Alie j Joshem, no i Hazza a Edem! Haha Nie wiem jak my się pomieściliśmy po pare osób w jednym łóżku?? Rano nie obyło się bez kaca!! Zrobiłam z Niallem śniadanie dla wszystkich. Trudno nam było się pomieścić w tyle osób, ale cóż! 
-Dobra my jedziemy! - Sophie zaczęła się żegnać, a reszta moich znajomych i Lex poszła w jej ślady. Machałam im z Lex, aż ich samochód nie zniknął za zakrętem. Pożegnaliśmy reszte gości i usiedliśmy wygodnie w salonie.
- No, a my co robimy?- Lou rozejrzał się po nas, oczekując odpowiedzi.
-Ja i V jedziemy na zakupu! - odezwał się Liam.
-Zostaje w domu - odezwała się Lexie.
- To my jedziemy paintball!!- wydarł się Zayn. siedzieliśmy jeszcze chwile i rozeszliśmy się do pokoi, trochę się ogarnąć. Przebrałam się i byłam gotowa, akurat do pokoju wszedł Liam.
-Gotowa!?- rzucił, na co pokiwałam głową i ruszyłam z nim na dół. 
-Ty prowadzisz czy ja??-  zapytałam, kiedy wyszliśmy z domu.
- Hahah ja! - zaśmiał się i wsiadł do auta. Dołączyłam do niego i ruszyliśmy. Pojechaliśmy do najlepszego centrum handlowego w Londynie. Szło dobrze, ale jakaś grupka dziewczyn rozpoznała Liama, więc nie miał wyjścia i musiał podpisać trochę autografów.
~Oczami Lexie~
-Bawcie się dobrze!- wydarłam się do chłopców, którzy właśnie wychodzili. Nawet się do nich nie odwróciłam, bo byłam zajęta TV. Po jakieś godzinie usłyszałam kroki na schodach, trochę się wystraszyłam, bo nikogo prócz mnie miało nie być w domu! No, ale postanowiłam sie odwrócić. Harry!
-A ty co tu robisz? Nie pojechałeś?- spojrzałam na niego badawczo.
-Nie chciało mi się! - usiadł obok mnie na kanapie.- Co chcesz robić?- zapytał po chwili ciszy.
-Zostańmy w domu!  -westchnęłam -nie chce mi się nic!
-OK- znalazł jakiś film, który zaczęliśmy oglądać.Nawet wciągałam się w ten film. Mało rozumiałam, bo nie oglądaliśmy od początku.- nudze się!!- wydarł sie Hazza i zgasił telewizor.
-No to co chcesz robić?- zapytałam spokojnie na niego zerkając.
-Hmm zróbmy coś do żarcia- zwlekłam się z kanapy i ruszyłam do kuchni. Zaczęliśmy robić domową pizze! Dobrze nawet nam szło. Harry zaczął się popisywać i podrzucał ciasto do góry.
-Jestem najlepszy!-zaczął udawać włoski akcent, ale szczerze mu nie szło.-Bella! Patrz jestem mistrzem włoskiej kuchni!- w tym momencie całe ciasto wylądowało na moich włosach.-ups..- wymamrotał. Złapałam co miałam pod ręką, a był to sos i wylałam na jego śliczne loczki.
-Masz za swoje! - zaczęła się wojna! Rzucaliśmy czym popadnie. Byłam cała brudna, w sosie, cieście i nie wiadomo jeszcze czym.-Dość!!- wydarłam się!Zaczęliśmy sprzątać, podzieliliśmy sie kto co robi. Myłam podłogę i wpadłam na Hazze.- o sorry- odskoczyłam, a on się przysunął. Odgarnął moje włosy, a ja zaczęłam tonąć w jego oczach. Nie mogłam wgl tego kontrolować. Musnął delikatnie moje usta, a po chwili nachalnie się w wpił. Odwzajemniła pocałunek, ale chwile później go odepchnęłam.
-Harry nie rób czegoś, czego będziesz żałował!Proszę - westchnęłam. Już miał mi odpowiedzieć, ale do domu wrócili chłopcy.
-JESTEŚMY- wydarli się. Szybko pobiegłam na pokoju się umyć. Nadal do mnie nie docierało co właśnie się stał...
~Oczami Vicky~
Kupiłam sobie śliczną sukienkę, Liam'owi wybraliśmy ładną koszule. Chodziliśmy jeszcze po sklepach, bo musiałam kupić buty, torebkę i dodatki.
-Tam się fajna kawiarnia, może pójdziemy na kawę?- zapytał Liam, kiedy poinformowałam go, że ma już wszystko.
-Dobry pomysł.- zgodziłam się i ruszyliśmy na ciastko i kawe. Złożyliśmy zamówienie i zaczęliśmy rozmowę. Ciekawie nam się gadało! Zauważyłam, że Liam przygląda mi się bardzo uważnie!
-Co się tak patrzysz?- zapytałam.
-Bo jesteś ładna!- uśmiechnął się.
-Przestań!- zarumieniłam się.
-Nie mogę- zaprzeczył.
-Dlaczego?
-Bo jesteś za ładna, żebym przestał!- poczułam dziwne uczucie. Nie wiedziałam co powiedzieć. Na szczęście znów podeszły jakieś fanki, prosząc Liam o zdj.
~Oczami Harrego~
Już po 20.00 ,a V i Liama nadal nie ma.  Lex dalej siedzi w pokoju, godzinę temu zeszła zjeść do i wróciła do siebie.
-Co jest Harry? -Zayn zaczął mi sie przyglądać.
-Nie nic- wstałem i ruszyłem do Lex.
-Proszę- usłyszałem jej cichy głos, kiedy zapukałem
-Amm no słuchaj- podrapałem sie po głowie.
-Nie Harry! Nie chce mi się słuchać- spojrzała na mnie niewinnym wzrokiem .
-Ale ja muszę Ci coś powiedzieć! - nalegałem i podeszłem bliżej.- Lexie uznajmy ten pocałunek za impuls, stało się i nie odstanie.- westchnąłem.
-Dobrze Harry- spojrzała na mnie- może tak być.- uśmiechnęła się. Usłyszeliśmy, że V i Liam juz wrócili, więc zeszliśmy na dół do reszty. Nawet po rozmowie z Lex nie mogłem zrozumieć czemu ją pocałowałem?! Ale jeśli ona uznał, że już wszystko ok to nie ma nad czym rozmyślać.
-Co tak długo?- zwróciłem się do Vicky.
-Trochę nam się zeszło, a po za tym fanki- siostra przewróciła oczami.
-Dopiero 20.27 - Malik spojrzał na zegarek- co robimy?
-Posiedzimy w domu -zaproponował Niall - i zjedzmy cos- wydarł się. Liam i V poszli coś ugotować, a my zostaliśmy w salonie.
-Pograjmy w cos!- Lou włączył konsole.
~Oczami Liama~
- hahah Louis nie rozpaczaj - śmieliśmy się tak, że sąsiedzi nas chyba słyszeli.
-Jak mogłem przegrać z Niallem i Lexie??-udawał płacz- przecież to baby!
-Ej!- Horan uderzył go w głowe.- zjedliśmy kolacje i rozeszliśmy się do pokoi. Leżałem w łóżku i nie mogłem usnąć. Złapałem za telefon i zobaczyłem 0.05.
       ,,Śpisz? Bo ja nie moge ;c''
Napisałem sms' do Vicky. I po chwili dostałem odpowiedz.
V- Nie! Ciesz się na jutro ;D
Liam- Ja też! ;D Pamiętaj o  8.00 wyruszamy! 
V- Tak wiem, bo o 19 ceremonia. Dobra dobranoc ;*
Liam- ;D Dobranoc ;**
Odłożyłem telefon i nastawiłem budzik na jutro. Miałem fajny sen, ale przerwał mi go dźwięk budzika. Szybko go wyłączyłem i napisałem do Vicky.
,,Wstałaś??o 8 przy moim samochodzie ;* ''
V- Bede!;* Jestem już prawie gotowa!''
Ogarnąłem się szybko i wziąłem walizki. Skierowałem się przed dom V już czekała. Przywitałem się i zapakowałem bagaże.
-Długa droga przed nami! - uśmiechnęła się.- ale za to w dobrym towarzystwie...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Przepraszam za błędy i dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem! Chciałabym zobaczyć pod tym rozdziałem 4 kom. mogę prosić? ;D Nie wiem, kiedy następny wszystko zależy od was! <3

                                                     

czwartek, 3 stycznia 2013

Rozdział 6 'Zapomnieć o zazdrości'

~Oczami Liama~
Dziewczyny od wczoraj nie wyszły z pokoju. Pewnie im przykro, nie dziwie się wgl. No, ale Lou już taki jest, nie wiem czemu nie lubi Lex i Vicky?! Zastanawiałem się na tym robiąc śniadanie. Oczywiście sam, bo Niall, Hazza i Louis pojechali na duże zakupy, a Zayn oglądał telewizję.
-Hej!- do kuchni weszła Lexie.
-O cześć!- przywitałem się z nią. Usiadła przy stole i wpatrywała się w okno.-zjesz??- zwróciła wzrok na mnie.
-Pewnie - uśmiechnęła się po chwili.Podałem jej talerz z jedzeniem i zawołałem Zayn'a.
-Pójdę po V! - rzuciłem i ruszyłem do jej pokoju. Zapukałem lekko do drzwi. -mogę??
-Jasnę- usłyszałem zgodę, więc weszłem. Vicky siedziałam wygodnie na łóżku z laptopem na kolanach.
-Śniadanie na dole- poinformowałem.
-Już idę!- wstała odstawiając laptopa na bok.
-Eee Vicky?- dziewczyna spojrzała na mnie, dając mi znak abym mówił dalej.- Za 2 dni jest ślub mojej siostry i pomyślałem- westchnąłem- nie chciała byś iść ze mną?
-No pewnie!- uśmiechnęła się wesoło i zeszliśmy na dół. 
~Oczami Nialla~
-Jeszcze to!!- złapałem 2 paczki żelków. Chwile chodziliśmy po sklepie wkładając różne produkty. Po godzinie, może dwóch poszliśmy zapłacić za zakupy.
-To co robimy ognisko?-zaproponował Lou, kiedy wysiadaliśmy z domu pod domem. 
-O! Dobry pomysł. Będzie dużo jedzenia!!- ucieszyłem się. Weszliśmy do domu i zostawiliśmy torby na stole w kuchni. Zayn i Lex grali w coś na konsoli, V czytała książkę, a Liam siedział na tt.-Wróciliśmy!!- usiadłem obok Vicky.
- Malik idź rozpakować zakupy!- nakazał Louis. Harry powiadomił resztę o planach co do ogniska, a ja się wyłączyłem i przysnąłem
~`Oczami Louisa~
Byliśmy już po obiedzie i zaczęliśmy się szykować na wieczór w gronie przyjaciół. .Alkohol stał na stołach w ogrodzie, które ustawiliśmy wcześniej razem z przystawkami. Na środku znajdowało palące się już ognisko. Zaprosiłem Eleonor, Josha, Eda, Andego i Ali, żeby nie było tłoku. Zayn zaprosił też kogoś, ale nie chciał zdradzić kto to!! A no tak Vicky oraz Lex zaprosiły tych swoich znajomych. Usłyszałem  głosy na dole, więc szybko dołączyłem do reszty, która już tam była.
-Witaj kochanie!- przywitała mnie El. Ucieszyłem się na widok dziewczyny i czule ją pocałowałem. Wszyscy juz byli! Prawie. Byli ci, których zaprosiłem. Ruszyłem do ogrodu, gdzie się znajdywali.
-Kochani!!?- usłyszałem głos Zayna.-chce wam przedstawić moją dziewczynę Perrie! - uśmiechał się nie śmiało. Wszyscy obskoczyli parę i zadawali masę pytań. Trochę później sytuacja się uspokoiła.
~Oczami Zayna~
Wszyscy zaakceptowali Perrie. Bardzo mnie to cieszy! Dziewczyny od razu i ją porwały i rozmawiały cały czas. Chyba ją polubiły. Po minie Perrie widziałem, że wcale się nie nudzi i jest zaciekawiona pogawędką. W pewnej chwili moją uwagę przykuł samochód Ricckiego, a obok parkowała Charlott. Łatwo rozpoznaje ich auta, mają nie typowe rejestracje. 
- O siema!- podeszłem się przywitać.  Zaprowadziłem ich do ogrodu zapoznać z resztą!-Ej! - krzyknąłem- Poznajcie to Riccki, Charlotte, Sophie, Jay, Holly i Greg!- wszyscy po kolei się przedstawić i przywitać. Odeszłem kawałek dalej. -I jak wam sie podoba Perrie? - spytałem V i Nialla.
-Jest fajna- poklepał mnie Horan!
-Nono! Polubiłam ją! - uśmiechnęła się V. Ciesze się jak dziecko hahah Vicky i Sophie poszły po wódke, aby oblać mój związek! Te to piją za co tylko można, jak już okazja!
~Oczami Harrego~
Lubie takie ''imprezy'' typu ogniska! To fajna sprawa. Rozejrzałem się po ogrodzie, Perrie, Zayn, Niall i V razem z jej tą ekipą siedzą przy ognisku i piją. Natomiast reszta siedzi nie daleko tarasu lub na nim tańczy. Na końcu ogrodu na huśtawce zauważyłem Lex z chłopakiem. Jejku przecież oni do siebie nie pasują. On ją bardzo zmienił! Lex powinna być z chłopakiem, który  zrobiłby dla niej wszystko!!Kochał nie zwracając uwagi na nic zewnątrz! Był wierny..STOP! HARRY CO TY GADASZ!!Wyjdziesz na zazdrosnego..Ruszyłem pewnym krokiem na taras, bawić sie z Joshem. Jutro same wywiady cały dzień, więc dziś musze wyluzować. No i przestać myśleć o tej cholernej zazdrości...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za błędy!!!! ;D Po 1 nie za długi, ale jest! ;p Po 2 wszystko zależy od was! CZYTASZ-------KOMENTUJESZ <3<3